piątek, 17 października 2014

Witnica, Łebski Książę Niefiltrowany Pils




Łebski/Witnica, Łebski Książę Niefiltrowany Pils [a.4.7%;e.11.5%;50IBU]

Na stronie coś takiego:
"Jest, przyjechał dumnie spoglądając na gawiedzi co się wśród zebrała, a spośród tłumu słychać tylko namiętne westchnienia. Nie patrzcie mu w oczy, lecz żadna nie usłuchała i żadna siła i nic już nie pomoże, a komu spróbować go dane było będzie cierpiał po wsze czasy rozstania katusze. Jestem Księciem wszystkich Książąt, Pilsem nad Pilsy, mistrzem flirtu. Mam w sobie trzy chmiele, a Ty uważaj na mnie, bo uwiodę Cię moim smakiem tak jak nikt nigdy dotąd Cię nie uwiódł. Łebski Książę niefiltrowany Pils."


Aparycja: jasno-złote, opalizujące [4]

Piana: drobnoziarnista, średniowysoka, opada w miarę powoli osiadając na szkle, do końca zostaje porządny kożuch [4]

Zapach: słodowo-chlebowo-karmelowy z dosyc wyraźnym, ziołowym aromatem chmielu, nutą drożdży i lekko estrowym tłem, w tle maślane bułeczki [4]

Smak: lekko kwaskowe, słodowo-ziarnisto-chlebowe z ziołowo-sosnowym aromatem chmielu i średnią ale wyraźną pestkowo-żywiczną goryczką, nuty karmelu nie są już tak silne jak w zapachu, w tle delikatnie wyczuwalne drożdże, tych estrów z zapachu nie znalazłem; jeden z lepszych polskich pilsów, chociaż trochę toporny [4]

Nasycenie: niższe rejestry średniowysokiego, mogłoby być trochę wyższe [4]

Opakowanie: pomarszczona etykieta w kolorze metalizującej ultramaryny zaprojektowana w MSPaint, kontra i krawatka typowa dla Witnicy, kapsel goły, flaszka chyba od Lubuskiego... z tego wszystkiego jedynie kolorystyka do mnie trafia, do tego nie podano ani pełnego składu, ni parametrów [3]

Uwarzone przez: Łebski Browar S.C. 84-360 Łeba, ul. Kościuszki 50; www.lebskibrowar.pl
Uwarzone w: Browar Witnica S.A., ul. M.Konopnickiej 1, 66-460 Witnica; www.browar-witnica.pl
Zakupione w: Outlet Piwny, Warszawa-Radość
Degustowane: 17.10.2014r. ok. godz. 12:45 w Haarlemie
Data ważności i numer partii: 15.08.14 2
Soundtrack: "Once in a LIVEtime" by Dream Theater (1998)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz